Zapomnieć

Za każdym razem dajesz o sobie znać.
Próbuję zapomnieć lecz nie potrafię.
Gdy wszystko inne już się układa Ty znów się pojawiasz.
Każdy mój problem,wszystkie moje łzy to Ty.
Każda bezsenna noc i wszystkie zawroty głowy to Ty.
Wszystkie moje mdłości i wspomnienia to Ty.
Jak mam zapomnieć gdy Ty jesteś tak blisko?!
Jak mam zacząć od nowa kiedy stara karta wciąż się otwiera?
Zamknęłam na klucz swe serce już nie masz do mnie żadnego prawa.
Jednak Ty stale próbujesz wejść do mego wnętrza.
Zrozum,tu już nie ma dla Ciebie miejsca!!!

Idzie człowiek przez knieje

Idzie człowiek przez knieje z obolałą duszą.
Spojrzenia innych go oceniają.
Idzie człowiek przez knieje ze zranionym sercem.
Dźwiga ból nie do zniesienia.
Nikt nie wie co przeżywa.
Idzie człowiek przez knieje od problemów zagubiony.
Idzie chwiejnie i do tego nagi.
Wlecze za sobą myśli zbolałe i ciężkie.
Pójdzie tam gdzie go bose nogi poniosą.
Idzie człowiek przez knieje ze łzami na twarzy.
Wokół niego krzyki milczenia:
,,odejdź stąd,,
Pójdzie, bo tu nie znalazł schronienia.
Idzie człowiek przez knieje miłości głodny.
Ciepła i nadzieji pozbawiony.
Znów słyszy: ,,odejdź stąd,,
Idzie człowiek przez knieje samotny jak palec.
Bo mu życie miłość zabrało.
Choć chciał kochać i być kochanym.
Tylko mu serce krwawiące zostało.
Przeszedł więc człowiek całe te knieje.
Z odrzuconym sercem,zbolałą duszą,bez ciepła i miłości.
Nawet śladu po sobie nie zostawił.
Nikt na niego nie czekał.
Nie tęsknił za nim.
Tak jakby się wogóle tu nie pojawił.

” Nigdy nie bądźmy obojętni na krzywdy i cierpienia innych ludzi „

Przypadkowa Miłość

Nie wiem jak się nazywasz.
Skąd jesteś i dokąd zmierzasz.
Spotkałam Cię przypadkiem.
Biegłam za Tobą głośno wołając:
,, proszę zaczekaj,porozmawiajmy,,
Nie było żadnej reakcji.
Jakby moje wołanie nie doleciało do Ciebie.
To było dawno temu i bardzo bolało.
Mijały dni,miesiące i lata.
A ja nigdy o Tobie nie zapomniałam.
Dziś spotykam Cię znowu.
Wyglądasz dokładnie jak wtedy.
Czuję to samo kołatanie serca.
Dziś biegnę za Tobą ile sił.
Nie krzyczę.
Boje się powtórki.
Pragnę podbiec,złapać Cię za rękę.
Zapytać: ,, czy zostaniesz ze mną?”
Zdąrzyłam nim zamknęły się drzwi.
Odwracasz się i pytasz:
,, Ty do mnie tak biegniesz?Jesteś cała zdyszana. Usiądźmy,,
Nie potrafię wydusić z siebie słowa.
Jestem zakłopotana gdy tak przenikasz mnie wzrokiem.
Obawiam się że Ty wiesz, to o co chcę zapytać.
Jedyne słowa,które wypowiadam to:
,, jak Ci na imię?,,
Odpowiadasz: ,, Ja jestem Miłość. Przykro mi musisz jeszcze na mnie zaczekać,,
Wstajesz.
Odwracasz sie i idziesz.
Znów zostałam sama.
Próbuję krzyczeć.
Łza spływa po policzku.
Ostatkiem sił pytam jakby sama siebie: ,, czy ja na Ciebie nie zasługuje?!,,
Nagle przystajesz.
Nie odwracasz się ale odpowiadasz:
,,zasługujesz jak i Ci, którzy tak bardzo mnie pragną.
A Ty czekaj na mnie. To nie Twój czas.
Kiedyś znów mnie spotkasz. Tak jak wtedy i dziś. Przypadkiem.
I zostanę z Tobą tak długo jak tego pragniesz.,,

Bo są takie oczy…

Bo są takie oczy w które wpatrując się widzisz więcej niż powinieneś
Bo są też takie oczy które płakały wczoraj a Ty i tak wiesz że to robiły
Są oczy których blask bije na odległość
Oczy które mówią zbyt wiele a potem milczą
Są oczy które kochają zbyt mocno i przez to cierpią
Są też oczy które nigdy nie kochały a bardzo by chciały
Oczy które są zakochane i miłość ich jest odwzajemniona
Oczy które kochają lecz nigdy same nie zaznają miłości
Są oczy które kochać potrafią lecz inni boją się ich miłości
Są oczy które się śmieją a jednak płakać by wolały
Bo są również takie oczy które cierpią i pragną to ukryć odrobiną radości

Twoje słowa

,,Twoje słowa dodają mi wsparcia. W nikim nie potrafię znaleźć oparcia. Ma dusza błądzi nocami a ciało wcale nie raduje się dniami. Chciałabym choć tak na chwilę popłynąć w zapomnianą krainę. Samotność mi doskwiera.
To przez brak zrozumienia,,

Przyjaciółka-Miłość

,,Byłaś mi tak bliska moja Przyjaciółko.
Byłaś rannym pocałunkiem,gdy dzień się budził.
Byłaś deszczem wiosennym, po którym tańczyłam boso.
Byłaś piękną różą,która zdobiła moją krainę.
Byłaś najpiękniejszym uśmiechem,który tak bardzo pragnęłam podziwiać.
Byłaś moją wiarą, na lepsze jutro.
Byłaś powiernikiem moich najskrytszych fantazji.
Byłaś moją dłonią, która mnie prowadziła.
Byłaś moimi oczyma, płakałaś i śmiałaś się ze mną.
Byłaś moim lekiem na całe to zło.
Byłaś moją oazą przy Tobie czułam się spokojna.
Byłaś ustami, które szeptały mi piękne słowa.
Byłaś nocą i dniem,to z Tobą zasypiałam i to przy Tobie funkcjonowałam.
Byłaś tak mi bliska a teraz tak daleka.
Byłaś mi Przyjaciółką a teraz stałaś się wrogiem.
Kto teraz ma Cię zastąpić?!
Twoje siostry?!
Nie chcę tego, boję się ich!
Choć walczę sama ze sobą nie potrafię Ci wybaczyć.
Tyle nas łączyło.
Tyle chwil wspaniałych.
A Ty odeszłaś a wraz z Tobą moje nadzieje.
Tęsknota i Samotność.
Oddałaś mnie w opiekę siostrą ale nie pozwól by One ze mną zostały.
Nie pozwól by to One wygrały.
Wróć Moja Przyjaciółko!!!
Bez Ciebie nie radzę sobie.
Byłaś dla mnie Wszystkim.
Czy Ty mnie słyszysz?!
Mam zawołać za Tobą?!
Więc wołam!: Miłość wróć! Pragnę Cię przytulić. Daj nam nowy czas. Szkoda by było Nas.,,

To było wczoraj

,,To było wczoraj.
Coś się rozlało.
Zbyt wiele słów zabolało.
Jeden cios zadany wylał krwawy cień rozpaczy.
Pierwsze cięcie lekko szczypało.
Poczułam ciepło, które bardzo bolało.
Nareszcie kończe swą udrękę.
Upadam.
Szepcze: ,, przepraszam mamo,,
Po chwili odchodzę.
A przed oczami tysiące pięknych wspomnień.,,

Od jutra

Od jutra nie smucę się
nie myślę o tym co złe
nie liczę łez
nie poddaję się
Od jutra nie wstydzę się
nie boję się
nie kocham obojętnie
nie mam serca z kamienia
Od jutra nie kocham bezgranicznie
nie noszę urazów
nie piję goryczy
nie pragnę Twych ust
Od jutra nie patrzę obojętnie
nie tęsknię
nie żyję wspomnieniami
nie słucham serca i rozumu
Od jutra nie liczę na rozmowy
nie jestem Twym szczęściem
nie ogrzeje Cię
nie szukam
Od jutra nie zamykam drzwi
nie liczę na nic
nie żałuję
nie widzę nadzieji
Od jutra mam inna twarz
Od jutra zaczynam nowy czas
Od jutra zmieniam swój świat
Tak, od jutra!
A dziś?
Dziś jeszcze wszystko jest na opak.

Nie ma sensu…

Nie ma sensu żyć złudzeniem.
Nie ma sensu w naiwności tkwić.
Nie ma sensu brać jak nie potrafimy dawać.
Nie ma sensu smucić się jak możemy się uśmiechać.
Nie ma sensu na kolejne szanse.
Dostajemy ich tysiące a i tak nie potrafimy ich wykorzystać.
Nie ma sensu na kolejne słowa gdzie i tak o większości zaraz zapominamy.
Nie ma sensu obwiniać się za zło.
Nie jesteśmy wstanie naprawić wszystkiego.
Nie ma sensu wierzyć wszystkim dookoła.
Wypowiadają słowa które i tak nie mają żadnego znaczenia.
Nie ma sensu oglądać się za siebie.
To co już było nigdy nie wróci.
Nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem.
Całości już i tak nie wypijemy a resztkami nie ma co się hlubić.
Nie ma sensu cierpieć jak możemy coś zmienić i zawalczyć o to czego pragniemy.
Nie ma sensu chodzić z głową w chmurach jak i tak żyjemy na ziemi.
Nie ma sensu udawać,że jest się odpowiedzialnym jak i tak najlepiej wychodzi nam obarczanie winą innych.
Nie ma sensu…
A więc co dziś tak naprawde ma sens?!

Podsumowując

Choć życie jest trudne trzeba je przeżyć i unieść to wszystko co dla nas przygotowalo…
Bogatsza o kolejny rok doświadczeń z bagażem lub nadbagażem ide dalej przed siebie…
Ide dalej bo wiem że tylko to ważne co przede mną …
To co już za mną jest tylko wspomnienieniem.
Nie można go wymazać z pamięci lub zmienić-zostanie na zawsze…
Jednak wielką niewiadomą jest przyszłość którą trzeba przywitać i się z nią Zaprzyjaźnić.
Dziś jeszcze wszystko można zmienić.
Jutro gdy nadejdzie też będzie dniem dzisiejszym…
Wczoraj. Tu cofnąć się już nie możemy.
Człowiek powinien być szcześliwy.
I szcześciem tym winien dzielić się z innymi.
Najwyższy czas dorosnąć.
Dzieckiem i tak będziemy całe życie dla rodziców.